wtorek, 10 lutego 2015

Co jeść w tłusty czwartek?

Tłusty czwartek to jedno z ulubionych świąt wszystkich Polaków — do tego stopnia, że niektórzy obchodzą je codziennie. 


Teoretycznie możemy poprzestać na zjedzeniu zwykłego pączka, ale musicie wiedzieć, że pączek doskonale odzwierciedla nasz stosunek do życia. Czyli na przykład jeśli zjesz pączka z marmoladą z marketu oznacza to, że jesteś osobą totalnie pozbawioną wyobraźni, dobrego smaku i stałych dochodów. Pączek z toffi to z kolei atrybut klasy średniej, czyli ludzi, którzy przed gośćmi na jednym stole stawiają jarzynową i kapary. I tu rodzi się pytanie — co więc jeść w tłusty czwartek, żeby było smacznie, godnie i na czasie?


Musicie wiedzieć, że taka spożywcza wpadka tylko pozornie jest niegroźna — nic bardziej mylnego! Dzisiaj faworek, jutro deportacja do Katowic. Pączek to coś więcej niż sama nazwa wskazuje. Jeśli nie jest to drożdżowy przysmak z warszawskiej cukierni Blikle, to lepiej sobie odpuść. Jedzenie pączków z Lidla, podobnie jak seks z bratem, wiąże się z licznymi powikłaniami genetycznymi. Niemniej, cieszy się ogromną popularnością wśród mieszkańców Podlasia.


W tym roku w tłusty czwartek jemy smakołyki bezglutenowe, organiczne, z ekologicznych upraw, z certyfikatami i koniecznie fotogeniczne. Nie bierz do ust niczego, co źle wygląda na zdjęciu — i trzymaj się tej zasady w każdej dziedzinie życia, łącznie z relacjami damsko-męskimi.


Pączka można oczywiście potraktować w kategoriach łakoci typu vintage, wtedy podajemy go z herbatą w szklance z koszyczkiem, najlepiej stawiając na staromodnej serwecie. Jeśli nie dysponujecie tego rodzaju fantami, wystarczy wizyta u krewnych w Łodzi. W tamtejszej Ikei nadal hitem sprzedaży jest półkotapczan.


Jeśli już musisz zjeść pączka, to zagryź go czymś modnym, na przykład makaronikami (nie, to nie to samo co makaron, ale nie zamierzam tłumaczyć tego obywatelom Polski B) albo wegańskim sernikiem czy ciastem marchewkowym. Jeśli jesteś kobietą typu Edyta Herbuś, to zjedz pączka dopiero jak będzie czerstwy, a jego spektakl wystawią w Nowym Jorku. Jeśli jesteś jak Monika Richardson Zamachowska, to zanim zjesz pączka, ukradnij go innej kobiecie.



Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam smacznego, Kochasie! Do następnego, xoxo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.