czwartek, 29 października 2015

Halloween know-how 2015

O Halloween pisałam już tutaj: http://magazynbeznazwy.blogspot.com/2014/10/jak-obchodzic-halloween.html, ale nie zaszkodzi przypomnieć Wam, co i jak, poza tym wiadomo, że co roku trendy są totalnie inne, więc w zeszłym była moda na dynię, a w tym na dynię, no i człowiek może się pogubić, a przecież nie chcemy wyglądać jak mieszkaniec Łodzi, który przyjeżdża do Warszawy i nie wie, co wypada i dlaczego nie wolno pokazywać innym swojego siusiaka na ulicy. 


Przebranie

Jeśli w tym roku planowałeś przebrać swoje dziecko za Spidermana albo Batmana, to równie dobrze możesz oddać je do adopcji, żeby miało szansę trafić do normalnego domu. Generalnie w tym roku skupiamy się na tym, żeby przebrania dzieci były naprawdę przerażające. Trendy oczywiście różnią się w zależności od regionów Polski i tak: w Warszawie przebieramy dziecko za gluten lub laktozę, w łódzkim za kuratora, we wschodniej Polsce za mydło, na południu za prywatyzację kopalni. Pamiętajmy, że Halloween dla dorosłych obchodzimy 1 listopada, próbując odróżnić ciotkę od wieńca.


Słodycze

Generalnie w tym roku słodycze są niemodne, chyba, że jest to wegańskie brownie na bazie buraków albo słodzone ksylitolem ciasto z fasoli. Dobrze jest dać dzieciom bataty, nasiona chia lub jagody acai, ale ten gest docenią jedynie dzieci z dobrych domów, te z biednych są całkowicie pozbawione fantazji i marzą jedynie o ciepłym posiłku i domu bez przemocy fizycznej. Dzieci z podlaskiego nie należy dokarmiać, mogą próbować odgryźć rękę. Dzieci z Łodzi tak czy siak zrobią Ci psikusa — obrzucą drzwi jajkami, podpalą auto albo przestrzelą kolana. W Bydgoszczy dzieciom co roku daje się Harnasie, to taka obowiązująca tam waluta i za kratę Harnasia można spokojnie kupić nerkę.


Imprezka

Dzieciom w tym roku wyprawiamy huczne kinderbale by móc potem umieścić zdjęcia w soszal midiach typu facebook czy instagram. Obowiązkowo podajemy dzieciom markowe słodycze typu Lindt, Toblerone czy Ferrero Rocher. Jeśli chodzi o dorosłych, tutaj modne jest raczej obchodzenie Halloween powściągliwie i z klasą, czyli siedzimy, pijemy brandy i próbujemy przekonać pozostałych, że są gównem i strasznie nam przykro z tego powodu.  


Dekoracje

Dynia jest tak oczywista, że o ja cię, ale umówmy się, pumpkin spice latte to klasyka typu mała czarna czy Chanel No.5, a poza tym takie pumpkin spice latte dobrze wygląda na fotkach na tle mięsistego koca z merynosa. Albo z kaszmiru. Nie, akryl to nie to samo, akryl jest jak Tomasz Karolak — miły i delikatny tylko przed pierwszym włożeniem.


Wracając do dyni, pobaw się nieco konwencją i nie bój się niebanalnych rozwiązań — wytnij w niej oczy, powiększone usta i dodaj doczepy naturalnych włosów, by przypominała Natalię Siwiec. To zaskakujące, że tak łatwo można ją wydrążyć!


1 listopada

Pierwszy listopada to takie polskie Halloween, tylko pełne zadumy, smutku i rozpaczy, że przez jeden dzień wszystkie galerie handlowe są zamknięte. Na szczęście wszystkie środki pierwszej potrzeby typu rajstopy, popcorn czy hot dog można spokojnie kupić przed cmentarną bramą. 
Jak zachowywać się 1 listopada? Przede wszystkim kurtuazyjnie witać się ze wszystkimi, a poza tym pobłażliwie traktować plugawe i rubaszne żarciki wujka, bo jest z Elbląga i może nie mieć pojęcia, jak się zachować między ludźmi. Należy komplementować znicze, wiązanki, aranżacje. Jakie przynieść kwiaty? W Warszawie modne są lilie, amarylis lub drobne, szlachetne margaretki, na południu Polski najlepiej sprawdzą się goździki i siemieniotka, w pozostałych regionach Polski moda jest nieistotna podobnie jak dobre maniery i higiena osobista.


Całuję i pozdrawiam, dajcie znać, czy skorzystaliście z moich porad! 

środa, 7 października 2015

Przegląd trendów na jesień 2015


Wiedzieliście, że oko strusia jest większe od jego mózgu? To zupełnie jak z mieszkańcami Łodzi. Jednak nie o tym będzie dzisiaj. Dzisiaj będzie o trendach, czyli taki masthef sezonu. 


UCHODŹCY. Tej jesieni jest to temat równie modny co Pumpkin Spice Latte i zupa krem z dyni. Dlatego obok włochatego swetra w twojej szafie powinno znaleźć się miejsce dla małego Syryjczyka. Nieważne, że nie masz pojęcia, co to Syria, a ISIS kojarzy Ci się jedynie z podejrzanym składnikiem szamponu. Jeśli boisz się przyjąć do siebie uchodźcę, możesz pójść na łatwiznę i wziąć ze schroniska psa z nowotworem albo mieszkańca Sosnowca. Nikt nie będzie miał Ci za złe, jak postanowisz go uśpić dla jego dobra. 


WYBORY. W tym sezonie modne są również wybory parlamentarne, dlatego w telewizji roi się od debat politycznych, w których i tak najważniejsze okazuje się to, co miała na sobie Monika Olejnik. Jedną z bardziej gorących obietnic wyborczych jest obietnica rychłej kolonizacji Podlasia, na drugim miejscu plasuje się plan zażegnania plagi wszawicy w Sosnowcu, a na trzecim gorące zapewnienia o planach odłączenia Śląska od Polski i zasypania Katowic wapnem.


TELEWIZJA. Jesień to oczywiście czas, kiedy startują nowe telewizyjne ramówki. Warto już od września śledzić zaskakujące propozycje TVN czy Polsatu. I tak na przykład w TVN w tym sezonie wystartowało nowe show, w którym mieszkańcy Inowrocławia walczą w błocie ze świniami, a widzowie za pomocą głosowania próbują odróżnić trzodę od prosiąt.


W tej samej stacji w sobotnie wieczory dzieci walczą o możliwość pozostania w rodzinie zastępczej, śpiewając piosenki Czesława Niemena. Najsłabszy uczestnik tygodnia wraca do domu dziecka. W konkurencyjnej stacji gwiazdy tańczą na parkiecie z jakimiś niszowymi aktorami i piosenkarzami, a Krzysztof Ibisz próbuje nakłonić Beatę Tyszkiewicz, żeby powiedziała coś brzydkiego, bo wtedy jest śmiesznie.


STUDIA. Równie modne jest w tym sezonie studiowanie — wiadomo, że październik to miesiąc studentów, dlatego dobrze jest zapisać się na jakąś uczelnię. W tym sezonie modne kierunki to medycyna, prawo, stomatologia, fizyka jądrowa, technologia chemiczna, historia i politologia, przy czym te dwa ostatnie to kierunki zamawiane i subsydiowane przez prezydenta, co ma poniekąd przyzwyczaić absolwentów do bycia na cudzym utrzymaniu. Wśród absolwentów uczelni wyższych niezmiennie panuje moda na bezrobocie, brak życiowych perspektyw, marazm i depresję.


PRACA. W tym roku z etatem jest dokładnie jak ze spodniami, czyli najlepiej 7/8, ewentualnie 3/4. Praca generalnie nie jest w tym sezonie zbyt modna, dużo bardziej trendy jest poszukiwanie własnej życiowej ścieżki i coaching, medytacja oraz modlitwa o kuroniówkę. Jeśli już musisz pracować, upewnij się, że Twoją branżą nie jest tak bardzo zeszłoroczne social media. W tym roku dobrze jest być zdunem, kaletnikiem lub korabnikiem, bo do łask wraca średniowiecze i wreszcie wschodnia Polska nadąża za trendami.


MODA I STYL. W tym sezonie ubieramy się ciepło z uwagi na rosnące ceny węgla. Modna stylizacja to ta na cebulkę, dopasowana do typowej, polskiej mentalności. Niezmiennie walczymy w Lidlu o kurtki z poliestru, buty z linoleum i rajstopy z lycrą. Prawdziwe faszionistki z pewnością zwrócą uwagę na kalosze za 500 zł i akrylowe swetry z Zary. 


To by było na tyle — mam nadzieję, że jak zwykle ratuję Wam życie, tymczasem komentujcie, szerujcie i zostawiajcie łapki w górę! XOXO
Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.