niedziela, 21 grudnia 2014

Jak obchodzić Święta?

Święta tuż tuż, dlatego w odpowiedzi na Wasze potrzeby, zamieszczam poradnik dla kobiet dotyczący obchodzenia Świąt. Żebyście wiedziały, jak się zachować — co robić, czego nie robić, standardzik.


Singielka

Na Święta zapewne jedziesz do rodziców ze świadomością, że urobisz się po łokcie i jeszcze przy okazji zostaniesz zaangażowana w rodzinne kłótnie. Podczas kolacji pokornie odpowiadaj na wścibskie pytania cioci. Nie rób afery kiedy wujek położy rękę na Twoim kolanie. Twoim największym zmartwieniem będzie brak planów na Sylwestra, więc nie kręć nosem, kiedy zdesperowany kolega z pracy poprosi byś poszła z nim do jego znajomych.


Panna w związku

Po cichu liczysz, że tym razem pod choinkę dostaniesz pierścionek zaręczynowy. Udawaj, że wcale nie jesteś rozczarowana, kiedy od wręczy Ci cokolwiek innego. Potem w pracy udawaj, że wcale nie chciałaś się zaręczyć. Znienawidź go i nie odzywaj się przez tydzień — potem licz na to, że może jednak oświadczy się w Sylwestra.


Mężatka

Jesteś perfekcyjną panią domu i wszystko jest na Twojej głowie — jesteś przekonana, że nikt lepiej nie wytrzepie dywanów, nie umyje okien i nie przygotuje dwunastu wymyślnych dań. W Święta ledwo stój na nogach, znienawidź całą rodzinę, a potem dostań od męża fartuch kuchenny i zestaw kieliszków, który rozbijesz mu na głowie. Święta zakończcie na izbie przyjęć, fundując dzieciom traumę do końca życia. 


Rozwódka

Zdobienie pierniczków z dzieckiem to tak naprawdę desperacka próba zrekompensowania mu faktu, że tatuś z Wami nie mieszka. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu Święta oznaczały paradowanie po domu w stroju niegrzecznej pomocnicy Mikołaja, a teraz? Teraz jesteś smutną starą babą, która spędza świąteczne wieczory oglądając „To właśnie miłość” albo „Dziennik Bridget Jones”. Albo jedno po drugim. Nie płacz przy dziecku, nie upij się u swoich rodziców i nie oczekuj od życia zbyt wiele.


2 komentarze:

  1. Samo życie, a tu jeszcze trzeba uprać firany, wykrochmalić firany, wyprasować firany, stoczyć bitwę o karpia, chodzić tydzień głodna i marudzić, żeby nic nie jeść, bo to na święta, a po świętach płakać, że tyle się zmarnowało ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, myślałam, że pokolenie kobiet, które cokolwiek krochmalą już dawno wymarło! I nikt nie mówił, że Święta to taka prosta sprawa - taki na przykład Kevin musiał w Święta walczyć z bandziorami, więc nie masz tak najgorzej, moja droga.

      Usuń

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.