wtorek, 26 sierpnia 2014

Jak szybko schudnąć?

Ponieważ jestem Małgorzatą Rozenek tematyki lifestylowej, postanowiłam napisać kolejny post o charakterze bogatego poradnika. Zamiast testu białej rękawiczki, będzie test elektronicznej wagi. Doceńcie fakt, że macie to za darmo, bo gdyby pisała to na przykład Ilona Felicjańska, musielibyście zapłacić dwie, albo trzy dychy. Albo przynajmniej postawić jej flaszkę.  


Jak schudnąć, pytacie. Bo pytacie, prawda? Drogie panie, z tym chudnięciem to jest tak, jak z tyciem, tylko w drugą stronę! Nikt nie powie Ci tego wprost, ale nie będziesz traktowana poważnie, jeśli będziesz gruba. Możesz sobie wmawiać, że jesteś apetycznie krągła albo uroczo puszysta, to popularna praktyka na obozie dla grubasów. Możesz śmiać się z chudych modelek, wypluwając okruchy chipsów na swój drugi podbródek. Możesz wreszcie zjeść kostkę ulubionego masła i myśleć, że tyjesz przez hormony.


Schudnij, serio. Nie chcesz być pyzatą Gosią Andrzejewicz, nie? W dzisiejszych czasach nie chodzi o talię osy, laski robią sobie konkurs na najbardziej wystające żebro, a celebrytki wysysają tłuszcz z bioder i wstrzykują w górną wargę. Nie wierzysz? Dziewczyno, poczytaj sobie. W tym tygodniu zamiast worka mrożonych frytek kup sobie Harper's Bazaar.


Jak facet będzie Cię rozbierał, to ramiączka bardotki od Victoria’s Secret mają odstawać na obojczykach a nie wyznaczać tłuszczową granicę między górną a dolną partią pleców. Jesteś obrzydliwa, ten Twój cellulit niedługo przebije Ci nogę na wylot.


Jak szybko schudnąć, pytacie. Jest to bardzo proste — musicie przestać żreć. Musisz wyjąć rękę ze słoika z masłem orzechowym i uświadomić sobie, że tysiąc kalorii to nie jeden, a wszystkie posiłki w ciągu dnia razem. Najpierw pozbądź się słodyczy, kup warzywa i wrzuć na instagrama z odpowiednimi hashtagami #polishgirl #fit #fitsport #diet #instafood #gogreen. Wyrzuć słone przekąski, ale nie do kosza, bo obie wiemy, że wygrzebiesz je z niego szybciej niż niedźwiedź na kanadyjskim przedmieściu.


Pij dużo wody. Możesz wrzucić do niej cytrynę, albo miętę do smaku. Albo miód jak jesteś żałosną karykaturą, która nie może żyć bez pierdolonego cukru. Ogarnij się. Zapomnij o panierkach, gotowych sosach, gazowanych napojach, McDonaldzie i zjadaniu resztek swojej godności. Jesteś jednym z tych dzieci, które podczas zabawy w chowanego najchętniej ukrywały się w lodówce.


Jak schudnąć? Postaw na produkty, które przyspieszają spalanie — ocet jabłkowy, zieloną herbatę, imbir, benzynę. Nie wmawiaj sobie, że Ty przecież nie jesz tak dużo. Jesteś jak Bill Clinton, który wypiera się, że Lewiński zrobiła mu… Wiesz co. Jak nie wiesz, zapytaj męża. On też nie wie.


Chcesz być chuda? Popatrz na Anję Rubik! Od roku na planie nie pracuje z wiatrakiem, bo podmuch zagrażał jej życiu. Masz być chuda, nosić obcisłe rurki szyte na dwunastoletnie dziewczynki. Musisz mieć widoczne kości policzkowe i oczodoły. 


Jak już będziesz chuda, będziesz mogła kupować rozmiar XXS, a to brzmi lepiej niż chrupięcie przełamywanego krakersa z serem, prawda?  


I  wiecie co jest najlepsze? Napisałam to jedząc Monster Munch. 

2 komentarze:

  1. Chudość albo cycki, tertium non datur, jak żyć? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cycki to tłuszcz, a tłuszcz jest obleśny, więc lepiej mieć klatę jak niemiecka pływaczka. Albo zrobić sobie sztuczne. I po problemie! Pozdrawiam!

      Usuń

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.