niedziela, 30 października 2016

Halloween know-how 2016

To jeden z najbardziej wyczekiwanych postów na blogu  — w końcu Halloween to bardzo ważne i głęboko zakorzenione w naszej kulturze święto. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym pozostawiła Was samym sobie i nie poradziła, co i jak. Siądźcie więc wygodnie i posłuchajcie uważnie, bo zamierzam mówić o rzeczach esencjonalnych. 


W tym roku całą energię i uwagę skupiamy na stroju, czyli nieważne są dynie, lampiony, budowanie nastroju, bo jeśli masz gówniany strój to pozamiatane i nawet najbardziej zajebisty poncz ani najbardziej zajebiste muffiny w kształcie mózgu nie uratują sytuacji. Już na tym etapie możesz przestać szukać dyniowych cotton balls i przejść do poszukiwania stroju, który przebojem wedrze się na salony. Przyznaj, że poczułeś ten znajomy dreszczyk podniecenia w okolicy pępuszka.


Zatem ustalmy fakty — jaki strój jest w tym roku najbardziej pożądany? Jak zwykle wszystko zależy od kontekstu.  Jeśli będzie to impreza firmowa, to muszę Cię ostrzec — tych ludzi nie będzie łatwo przestraszyć. Ludzie w korpo nie boją się wejść komuś w dupę, donosić na współpracowników ani kraść cudzych pomysłów, więc umówmy się, adrenalina jest dla nich codziennością, a poniżanie budzi nostalgię i ciepłe wspomnienia o prezesie. Jeśli chcesz ich naprawdę przestraszyć, przebierz się za awans kolegi z działu. Równie straszne będą przebrania typu sobotni wieczór przed telewizorem czy awaria routera. Hitem jest również przebranie się za wyprowadzkę od matki lub małżeństwo.  


Jeśli Halloween spędzisz na studenckiej imprezie, to będzie nieco łatwiej — studenci może nie boją się brudu, pleśni, chorób wenerycznych czy spania we własnych wymiocinach, ale nie od dziś wiadomo, że wśród studentów największe przerażenie budzi widok brzydkich dziewczyn z polibudy. 


Jeśli szukasz czegoś, co będzie seksowne, a nie straszne, to postaw w tym roku na coś oryginalnego, czyli na przykład strój Harley Quinn z „Legionu samobójców” albo po prostu załóż kocie uszka, żadna laska na to nie wpadnie. Jeśli chcesz wzbudzić przerażenie wśród mężczyzn, przebierz się za małego, sflaczałego penisa. Pamiętaj jednak, że to dość ryzykowny pomysł, bowiem możesz zostać pociągięta (huehuehue) do odpowiedzialności za obrazę symbolu narodowego.


Jeśli imprezujesz w Warszawie, przestrasz wszystkich przebierając się za śmierć towarzyską. Jeśli akurat spędzisz Halloween w Sopocie, przebierz się za brak wolnych leżaków w Zatoce Sztuki. Jeśli jesteś pierdolonym zwyrolem i postanowiłeś być w tym dniu w Katowicach to przebierz się za mydło i szampon. W Krakowie faceci będą przerażeni przebraniem za głęboko skrywane pragnienia homoseksualne. W Sosnowcu największe przerażenie wzbudzi przebranie za szczotkę do kibla, od której ludzie po prostu trzymają się na co dzień z daleka. 



Co z dziećmi? Jeśli zamierzasz wysłać swoje dziecko na kinderbal z okazji Halloween, to wiedz, że jak zwykle strój będzie świadczył o Tobie jako rodzicu. Pamiętaj, że w tym roku karaluchy poczują się pewniej, bo dostały 500+ i szczytem fantazji nie jest przebranie gówniaka za nieschłodzoną flaszkę, żeby postraszyć kumpli starego. Rywalizacja nabrała tempa, porzuć myśl o banałach typu mały wampirek. Myśląc o odpowiednim stroju, rozważ opcję przebrania dziecka za twoje chore ambicje. Dzieci z łódzkiego przebieramy za testy na ojcostwo, połowa miasta posra się ze strachu. 


Koniecznie dajcie znać, co wybraliście! XOXO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.