piątek, 31 lipca 2015

Jak spędzać wakacje nad morzem?

Wiem, że to jeden z najbardziej wyczekiwanych przez Was poradników — według statystyk, co roku ponad 30 milionów Polaków decyduje się spędzić wakacje nad polskim morzem. Jeśli jesteś jednym z nich, z pewnością zastanawiasz się, którą z miejscowości warto odwiedzić, a których należy unikać by w towarzystwie nie wyjść na zwykłego ziemniaka. Nie martw się, jak zwykle spieszę z pomocą i obszernym know-how.


Świnoujście

Teoretycznie, ze względu na położenie geograficzne, to jedna z najbardziej prestiżowych nadmorskich miejscowości — w praktyce szanują tu jedynie ludzi o imieniu Hans lub Herman i tylko tacy mogą liczyć na świeżą rybę w smażalni. Świnoujście to takie mokasyny wybrzeża — totalnie niemodne, ale panowie po pięćdziesiątce mają wielki sentyment.



Mielno

Mielno to prawdziwa letnia stolica muzyki i chorób wenerycznych. To, co latem dzieje się w Mielnie, można porównać do przystanku Woodstock — z tą różnicą, że ludzie w Mielnie czasami się myją i nie wszyscy mają HIV. Prawda jest taka, że Mielno w skali syfu od zera do województwa śląskiego plasuje się na samym szczycie, jeszcze przed Katowicami.


Łeba

Łeba to ulubiona destynacja rodzin z dziećmi. Być może dlatego, że można do woli wyszczywać swoje dziecko na wydmach. Z uwagi na unoszącą się w powietrzu woń uryny, jest to również ulubione miejsce mieszkańców Podlasia — czują się w Łebie jak w domu, z tą różnicą, że nad morzem czasami się kąpią.


Władysławowo

Władysławowo to takie Mielno dla tatuśków, bo jest sporo imprez z muzyką Krzysztofa Krawczyka, a jednocześnie miejscowość lubiana przez ludzi młodych, którzy przyjeżdżają do Władysławowa zaznać nocnego życia, sraczki po nieświeżym kebabie i przygodnego seksu. Władysławowo to miasto kontrastów — z jednej strony smród psich odchodów, z drugiej dźwięki hitów radia Eska. Czyli w sumie jedno wielkie gówno.  


Jurata

Jurata to prawdziwe polskie Monte Carlo, mekka ludzi, którzy mają w życiu lepiej niż przeciętny Kowalski i lubią to okazywać jedząc płatki złota i pijąc prawdziwego szampana. Przyjęło się, że w Juracie zamiast tandetnych pamiątek z wakacji kupuje się akcje i obligacje, ziemię lub nieruchomości. Przy odrobinie szczęścia spotkasz tutaj sławnych ludzi typu Angelina Jolie, Beyonce czy Jolanta Pieńkowska. Niestety, nie jest tu łatwo o kwaterę, samo przybycie prywatnym odrzutowcem to kwestia rezerwowania lądowiska z półrocznym wyprzedzeniem.


Sopot

Sopot to ulubiona miejscowość mieszkańców Warszawy, którzy nie ruszają się poza Zatokę Sztuki, bo bezpiecznie czują się jedynie w otoczeniu wygórowanych cen i silikonowych cycków. Tak naprawdę Sopot jest tak bardzo z zeszłego sezonu, że lepiej zostać na Placu Zbawiciela. Dla ludzi z południa Sopot to nadal wielka atrakcja, bo wszyscy tam ładnie pachną i jedzą używając sztućców. Z kolei mieszkańcy Łodzi wtapiają się w otoczenie, bo nie sposób na pierwszy rzut oka dostrzec różnicę między parchem a opalenizną. 


Zostawiam Was z tą wiedzą, obyście dokonali mądrych wyborów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.