środa, 30 kwietnia 2014

Długi weekend!

Poszłam dzisiaj do Lidla po rogale. I co? I okazuje się, że Polakom w przeddzień majówki pokończyły się meble. Dobra, może nie meble, ale pościele, garnki, mrożonki, co tylko wpadnie w ręce. Ludzie spoglądają sobie do wózków i czują presję, że oni też powinni nabyć paletę margaryny, bo przecież JUTRO SKLEPY NIECZYNNE.

Polska to nie Saint Tropez i jutro statystyczny Polak prawdopodobnie odpali grilla na działce u teściowej i będzie opowiadał szwagrowi rubaszne żarty. Dzisiaj ludzie wpadli w szał poszukiwania najtańszego piwa, walczyli o ostatni kawałek karkówki i wywracali oczami stojąc przy kasach, jak ja — z dwoma rogalami. Dwa rogale pomiędzy pełnymi koszami. Faux pas.

Już jutro nad miastem uniosą się opary podpałki, spieczonej kiełbasy i alkoholu. Już za kilkanaście godzin rozpocznie się festiwal plastikowej zastawy i muzyki z samochodowego radia. Czy wy też nie możecie się doczekać? 


czwartek, 24 kwietnia 2014

Kobiety, które chcą za bardzo

Pierwsza dama medialnej desperacji, Natasza Urbańska, musi oficjalnie ustąpić miejsca swojej godnej następczyni, Joannie Moro. Od czasu Magdy Mołek, w polskiej telewizji nie widziałam nikogo z takim napięciem na twarzy.


Joanna Moro to przykład kobiety, która bardzo chce. W przypadku Joanny stawką jest kariera, mamona i okładki Gali. Nie będziemy jednak dzisiaj pochylać się nad splendorem i sławą. Porozmawiamy o tym, jak zwykła, przeciętna kobieta pragnie udanego związku i co jest w stanie zrobić, by sprawę położyć niczym Joanna występ w Opolu.


Dlaczego kobieta tak bardzo pragnie związku?
Prawdopodobnie dlatego, że boi się samotności, własnoręcznego wymieniania żarówek i myśli, że mogłaby zostać sama ze sobą. Posiadanie faceta jest w dzisiejszych czasach miarą tego, czy nam się w życiu udało. Jeśli jesteś w pewnym wieku i nadal nie masz faceta, to twoje zajęte, zaręczone lub zamężne koleżanki patrzą na ciebie z pogardą i politowaniem, a ty czujesz się jak trędowata.


Kobiety, które obsesyjnie pragną związku, są jak goście na weselu w czasie zabawy oczepinowej — takiej, w której jest sześciu uczestników, a tylko pięć krzesełek. Goście krążą dookoła krzesełek, a kiedy muzyka cichnie, każdy dopada krzesła, które stoi najbliżej. Tak właśnie zachowują się wolne kobiety po trzydziestym roku życia, a czasem nawet młodsze. Tylko że w tej grze stawką nie jest flaszka, ale coś znacznie cenniejszego. Ich godność, przyszłość i możliwość ustawienia statusu w związku na facebooku.


Rzucanie się na pierwszego faceta, jaki się napatoczy, jest oczywistym błędem, ale dla niektórych kobiet świat kręci się wokół męskich gaci i są w stanie poświęcić wiele, byle tylko mieć u boku faceta. To kobiety, które chcą za bardzo — które nie cofną się przed niczym, żeby nie zostać jedyną singielką w gronie znajomych ze swojego rocznika.


Rozejrzyj się. Na pewno wśród twoich koleżanek są takie, których związki to jedna wielka pomyłka. Co więcej, związki te trwają latami, w których kobiety zaklinają rzeczywistość. Jak mantrę powtarzają formułkę, że lepszy gówniany związek niż brak związku.


Jeśli jesteś jedną z kobiet, która pragnie za bardzo i tym samym uprzykrzasz sobie sama życie, zastanów się, czy to ma jakikolwiek sens i kogo właściwie chcesz oszukać.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Jak omotać chłopa?

W dzisiejszych czasach baba nie ma lekko - facetów jest coraz mniej i albo wiążą się z młodszymi, albo z innymi facetami. Podziękowania należy kierować do feministek i tych drugich, od dżenderu, które uważają, że chłopa od maleńkości należy ładować w różowe galoty. W takiej sytuacji baba ma zadanie utrudnione, bo faceta musi zdobyć, zatrzymać i zmaskulinizować. 


Jak chłopa poprawnie omotać?

Chłopa trzeba najpierw przekonać, że baby potrzebuje. Chłop bez baby jest szczęśliwy, w przeciwieństwie do baby bez chłopa. Chłop bez baby to jest chłop szczęśliwy, któremu niczego więcej w życiu nie trzeba. Dlatego takiego chłopa ciężko do baby przekonać, a przynajmniej do jednej baby na dłuższy okres czasu. I taki chłop będzie z babą tylko wtedy, kiedy poczuje, że bez niej jest mu gorzej niż z nią. Żeby chłopa omotać, musisz być babą, której pragnie, a którą nigdy byś w normalnych warunkach nie była - czyli babą opiekuńczą, wyrozumiałą, troskliwą, która wije się wokół męskich gaci z oddaniem i posłuszeństwem. 


Chłopa należy omotać emocjonalnie.
Chłop jest w słaby w emocjach, bo emocje są dla bab, a jego światem rządzi rozsądek. On się słabo zna na emocjach, dlatego mu na tych emocjach łatwo można zagrać. Najlepiej jest żeby baba przechodziła od płaczu po napady szału, co pomoże chłopa zdezorientować. Chłop w obliczu emocji skrajnych i nielogicznych robi się bezbronny i staje łatwym celem. Widząc babę w spazmatycznym szale, chłop podda się i uzna zwierzchność baby. 


Chłopa omotać trzeba wbrew jego woli.
Baba nie wie, czego chce, ale chce tego bardzo mocno. Chłop wie, czego nie chce, ale nawet się nie zorientuje, jak sam się na to zgodzi. Tak jak z małżeństwem - jak dobrze chłopa omotasz, to żadne przestrogi czy opowieści innych chłopów z tropu go nie zbiją. Chłop omotany to chłop opętany! Musisz go przekonać, że wiesz, co jest dla niego najlepsze, jak niegdyś jego matka i jego babka. 


Najłatwiej omotać chłopa starszego lub zajętego.
Taki chłop jest jak ranna gazela. On nawet nie będzie próbował uciekać. Chłop zajęty to chłop znudzony, który właśnie się zorientował, że przegrał życie. Takiego chłopa, paradoksalnie, jeszcze łatwiej da się omotać. Z kolei chłop starszy, a nawet podstarzały, to chłop, który baby o intencje nie będzie nawet pytał, byle tylko jakaś go zechciała.

Tak więc, drogie baby, powodzenia! 


Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.