czwartek, 26 grudnia 2013

Święta, święta...

No i już prawie po Świętach. Święta to taki okres, kiedy każdy z nas puchnie z przejedzenia, ale i tak prosi o dokładkę. I co dalej, proszę Państwa? Sylwester za pasem! Tak, tak, za tym samym pasem, który aktualnie podtrzymuje wzdęty brzuszek. Pozostając w temacie nadmiernego nadęcia — czas przejść do ploteczek.

Jak co roku, w okresie okołoświątecznym celebryci publikują swoje prywatne fotki, na których wdzięczą się przy choince. W tym roku nie zawiodła nas Edytka Herbuś, nie zawiodła też rodzina Grycanów — chociaż w ich przypadku mam pewną wątpliwość, gdzie kończy się choinka, a zaczyna Marta Grycan. Choinką — a raczej swoim christmas tree pochwaliła się również Joanna Krupa. Na szczęście jej fabulous life możemy podziwiać nie tylko od Święta.

Nie zawiodła również ekipa z programu Warsaw Shore, starając się przesłać poprawne gramatycznie, stylistycznie i składniowo życzenia. Wzruszyły mnie również zdjęcia zza zachodniej granicy — zachodniej, czyli jak wiadomo, lepszej! Miley Cyrus kolejny raz pokazała język i załapała się za krocze, tym razem świątecznie, a Rihanna odpaliła skręta w stroju reniferka. Merry Christmas, hoe hoe hoe.

U przeciętnego Polaka już tak zabawnie i kolorowo nie jest. Dominuje barszcz, szarzyzna i pierogi z kapustą. Obowiązkowo musi pojawić się butelka Pepsi bądź Coca-coli — żeby choć raz w roku poczuć się jak obywatele Niemiec czy Francji, a nie jak kraj nietknięty przez cywilizację.

I kiedy ty walczysz z opakowaniem gotowego zestawu od Garniera, z szamponem i dezodorantem, gdzieś w lepszym świecie Kim Kardashian dostaje naszyjnik, którego cena przekracza nasze PKB.


Na szczęście Święta powoli dobiegają końca, w przeciwieństwie do potraw, które będziemy zajadać z sentymentem przez kolejne dwa tygodnie. Buziaki, stay tuned. 

wtorek, 17 grudnia 2013

Rozwód?

Choroba znowu mnie dopadła, mam więc więcej czasu na czytanie ploteczek. Dzisiaj rzuciła mi się w oczy jedna, o rzekomym rozwodzie Agaty Passent. Małżeństwo pani Passent przetrwało zaledwie siedem miesięcy i jeden wywiad w Vivie. Oczywiście, nie tylko pani Agara nie miała szczęścia — znacznie więcej gwiazd rozwiodło się w roku pańskim 2013, z różnych przyczyn. I ja się właśnie nad tymi przyczynami zaczęłam zastanawiać.

Męża co prawda nie mam, nie zanosi się, żeby ten stan rzeczy miał się zmienić. Moich zdjęć ślubnych nie kupi żadna gazeta, nawet lokalna, więc tym bardziej nie mam w tym temacie żadnego interesu. Wyobrażam sobie jednak, że istnieje wiele powodów, dla których ludzie ślub biorą — ale dlaczego biorą rozwód?

Rozwód może być, rzecz jasna, medialny. Może się trafić jakiś soczysty wywiadzik, albo relacja live z sali sądowej. Podejrzewam jednak, że dla pięciu minut sławy nikt rozwodu nie bierze, jeśli nie jest Edytą Górniak. Drobna złośliwość, hi hi.

Ludzie czasami przestają się kochać, czasami nawet na długo przed ślubem. Dla niektórych kobiet ślub ma być receptą na nieudany związek, który — zgodnie z ich magicznym, babskim tokiem myślenia — po tymże ślubie będzie idyllą. Nie jest. Jeśli coś nie działa przed, nie będzie działało po. Niektórym jednak potrzeba kilkunastu tysięcy wywalonych w błoto i zmarnowanych kolejnych kilku miesięcy życia, żeby się o tym przekonać.

Rozwód nie może być rzeczą przyjemną. Pół biedy, jak da się sprawę załatwić polubownie. Gorzej, jak z rozwodu robi się pranie brudów, wzajemne rzucanie oskarżeń i walka o każdą pierdołę, po złości. Rozwody wyzwalają w ludziach najgorsze instynkty.

Pewnie wiele rozwód ma miejsce z powodu zdrady. To dość klasyczna przyczyna rozpadu wielu związków. I całkiem uzasadniona. Wiele małżeństw kończy się w momencie, kiedy na horyzoncie pojawia się osoba trzecia. Zapytajcie Monikę Morozowską — wspólne gotowanie na wizji wydawało się być romantycznym pomysłem, dopóki Monika nie poleciała na kamerzystę. Bo zupa była za słona. Nie zapominajmy też o Tomaszu Lisie, który, bez względu na swój stan cywilny, połasił się na koleżankę z branży. Lisek-chytrusek.

Powodem rozpadu związku może być niezdrowa rywalizacja, jak w przypadku Małgorzaty Rozenek i jej małżonka. Dopóki on był tym, którego zdjęcia drukuje się w prasie, było dobrze. Potem pani Rozenkowa postanowiła zrobić karierę i bach! małżeństwo rozpadło się. Oczywiście, przyczyna mogła być zupełnie inna, ale zamach na rozbuchane, męskie ego z pewnością przyczyną może się stać.

Jak się rozwodzić, to najlepiej z klasą, bez kamer, wywiadów i wylewania wiadra pomyj na głowę byłego partnera. Tylko pytanie, który pismak to kupi?

Pozdrawiam i jak zawsze, stay tuned.

wtorek, 10 grudnia 2013

Przegląd prasy

Czas na subiektywny przegląd prasy. Czym żyją aktualnie media? Zaraz się przekonamy! 

Najwyraźniej upokorzenia trudno znosić w milczeniu, bo Piotr Zelt ze swoim poleciał prosto do gazet. Okazało się, że jego dziecko wcale nie jest jego. Publiczne kwestionowanie ojcostwa? Trochę odgrzewanie starego kotleta, ale to nadal dość smakowity kąsek pośród tych wszystkich mdłych newsów z dupy.

Czy Małgorzata Rozenek zrobiła Radkowi Majdanowi test białej rękawiczki? Całkiem możliwe. Pytanie, czy Majdan strzelił gola do jej bramki. A może nie wpuściła go na swoją idealnie przystrzyżoną murawę?

Pozostając przy temacie — Marina Łuczenko uległa urokowi Wojciecha Szczęsnego. Pokazała wspólną fotkę na Instagramie, więc sprawa jest całkiem poważna. On jest znanym piłkarzem, ona jest znana. Piękna miłość, z wieloma zerami w tle. Jednym z nich jest liczba osiągnięć muzycznych naszej ślicznej Marinki.

Ewce Chodakowskiej puszczają nerwy. Dziewczyna napięła się nieco bardziej niż zwykle i wdaje w niepotrzebne dyskusje z hejterami. Prasa plotkarska ma pożywkę i niejednemu redaktorowi pewnie puszczają mięśnie, o których Ewka nie wspomina, czyli zwieracze.

Honorata Skarbek, Dawid Kwiatkowski — mówią wam coś te nazwiska? Mnie też nie. Ale ostatnio przewijają się w mediach. Honorka podobno jest blogerką, która dodatkowo śpiewa, a Dawidowi, co gorsza, zdarza się też wypowiadać. Ponoć stanowczo odcina się od porównań do Justina Bibera.

Edytka Herbuś nadal pozuje na każdej ściance.

Jej urocza imienniczka, Edyta Górniak, snuje teorie spiskowe dotyczące tragicznego wypadku Paula Walkera. Według naszej gwiazdy, jego śmierć nie jest dziełem przypadku i ma związek z tajemniczą działalnością istot pozaziemskich (?). W każdym razie, Antoni Macierewicz z pewnością radośnie klaszcze w dłonie i kto wie, być może zaprosi Edytkę do jednej ze swoich komisji śledczych.


I to by było na tyle, pozdrawiam, stay tuned
Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.