środa, 7 października 2015

Przegląd trendów na jesień 2015


Wiedzieliście, że oko strusia jest większe od jego mózgu? To zupełnie jak z mieszkańcami Łodzi. Jednak nie o tym będzie dzisiaj. Dzisiaj będzie o trendach, czyli taki masthef sezonu. 


UCHODŹCY. Tej jesieni jest to temat równie modny co Pumpkin Spice Latte i zupa krem z dyni. Dlatego obok włochatego swetra w twojej szafie powinno znaleźć się miejsce dla małego Syryjczyka. Nieważne, że nie masz pojęcia, co to Syria, a ISIS kojarzy Ci się jedynie z podejrzanym składnikiem szamponu. Jeśli boisz się przyjąć do siebie uchodźcę, możesz pójść na łatwiznę i wziąć ze schroniska psa z nowotworem albo mieszkańca Sosnowca. Nikt nie będzie miał Ci za złe, jak postanowisz go uśpić dla jego dobra. 


WYBORY. W tym sezonie modne są również wybory parlamentarne, dlatego w telewizji roi się od debat politycznych, w których i tak najważniejsze okazuje się to, co miała na sobie Monika Olejnik. Jedną z bardziej gorących obietnic wyborczych jest obietnica rychłej kolonizacji Podlasia, na drugim miejscu plasuje się plan zażegnania plagi wszawicy w Sosnowcu, a na trzecim gorące zapewnienia o planach odłączenia Śląska od Polski i zasypania Katowic wapnem.


TELEWIZJA. Jesień to oczywiście czas, kiedy startują nowe telewizyjne ramówki. Warto już od września śledzić zaskakujące propozycje TVN czy Polsatu. I tak na przykład w TVN w tym sezonie wystartowało nowe show, w którym mieszkańcy Inowrocławia walczą w błocie ze świniami, a widzowie za pomocą głosowania próbują odróżnić trzodę od prosiąt.


W tej samej stacji w sobotnie wieczory dzieci walczą o możliwość pozostania w rodzinie zastępczej, śpiewając piosenki Czesława Niemena. Najsłabszy uczestnik tygodnia wraca do domu dziecka. W konkurencyjnej stacji gwiazdy tańczą na parkiecie z jakimiś niszowymi aktorami i piosenkarzami, a Krzysztof Ibisz próbuje nakłonić Beatę Tyszkiewicz, żeby powiedziała coś brzydkiego, bo wtedy jest śmiesznie.


STUDIA. Równie modne jest w tym sezonie studiowanie — wiadomo, że październik to miesiąc studentów, dlatego dobrze jest zapisać się na jakąś uczelnię. W tym sezonie modne kierunki to medycyna, prawo, stomatologia, fizyka jądrowa, technologia chemiczna, historia i politologia, przy czym te dwa ostatnie to kierunki zamawiane i subsydiowane przez prezydenta, co ma poniekąd przyzwyczaić absolwentów do bycia na cudzym utrzymaniu. Wśród absolwentów uczelni wyższych niezmiennie panuje moda na bezrobocie, brak życiowych perspektyw, marazm i depresję.


PRACA. W tym roku z etatem jest dokładnie jak ze spodniami, czyli najlepiej 7/8, ewentualnie 3/4. Praca generalnie nie jest w tym sezonie zbyt modna, dużo bardziej trendy jest poszukiwanie własnej życiowej ścieżki i coaching, medytacja oraz modlitwa o kuroniówkę. Jeśli już musisz pracować, upewnij się, że Twoją branżą nie jest tak bardzo zeszłoroczne social media. W tym roku dobrze jest być zdunem, kaletnikiem lub korabnikiem, bo do łask wraca średniowiecze i wreszcie wschodnia Polska nadąża za trendami.


MODA I STYL. W tym sezonie ubieramy się ciepło z uwagi na rosnące ceny węgla. Modna stylizacja to ta na cebulkę, dopasowana do typowej, polskiej mentalności. Niezmiennie walczymy w Lidlu o kurtki z poliestru, buty z linoleum i rajstopy z lycrą. Prawdziwe faszionistki z pewnością zwrócą uwagę na kalosze za 500 zł i akrylowe swetry z Zary. 


To by było na tyle — mam nadzieję, że jak zwykle ratuję Wam życie, tymczasem komentujcie, szerujcie i zostawiajcie łapki w górę! XOXO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.