czwartek, 7 sierpnia 2014

Czy jesteś wieśniarą?

Misiaczki, na fejsbuczku zamieściłam krótki quiz Czy jesteś wieśniarą? i jeśli jesteście zainteresowane, to odsyłam właśnie tam. Jak już rozwiążecie krótki test, możecie dojść do wniosku, że jestem frustratką. I macie rację. Po prostu pewien typ ludzi sprawia, że muszę brać Diazepam. Przy okazji pragnę sprostować - wieśniara to stan umysłu, a nie pochodzenie! 


Wydarzyły się w miniony weekend zbulwersowałam się, ot co. 
Pojechałam nad morze, jak pół Polski, które postanowiło w jeden i ten sam weekend postać kilka godzin w korku tylko po to, żeby zjeść gofra za dychę i kupić sobie plastikową bransoletkę. W dupie z tym. Ważniejsze to, że wróciłam bogatsza w nowe doświadczenia.


Naprawdę starałam się unikać ludzi. Nie pchałam do centrum, nie chodziłam tam, gdzie walił tłum turystów - ostatnie, czego pragnę podczas wakacji, to inni ludzie. I mam w tym całkiem sporo racji. Niestety, nie uniknęłam ich na plaży. Plażą to jest jedno z tych miejsc, gdzie z dużym prawdopodobieństwem spotkasz przypieczone, farbowane panny,  których IQ trzeba by zsumować aby otrzymać wynik dodatni. Czy tylko mnie drażnią tępe, kwiczące panny z Carpe diem na żebrach? Really? Człowiek chce odpocząć, zrelaksować się, ale jak, kiedy obok rozstawią się tępe cipy przekrzykujące się wzajemnie? Błagam, jedźcie do Mielna, z tego co wiem, tam się odnajdziecie! 


Druga sprawa - jakiś lokalny Alvaro postanowił bzyknąć panienkę na parkingu, obok samochodu, w którym nocowałam ja z moim Brzydszym. Kurwaaa, że tak to ujmę, wszystko rozumiem, wszelkie przypływy namiętności, ale jeśli zamierzacie bzyknąć się z typem na parkingu to a) upewnijcie się, że nie ma obok ludzi, którzy niekoniecznie chcą być tego świadkami, b) nie rozkręcajcie na całą pydę Michaela Jacksona i c) nie rzucajcie zużytych gumek pod samochód, żebym nie musiała rano tego oglądać. I jeszcze komentarz gościa do swojej lali: "Ej, ale dzisiaj nie było cię tak słychać, nie?" 
Bardzo żałowaliśmy, że nie spuściliśmy im powietrza z wentyli zgodnie z mądrością zapodaną przez mojego Brzydszego: Chciałeś dmuchać, to dmuchaj. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.