wtorek, 3 czerwca 2014

Słowo dnia: konfrontacja

Desperacki wpis na popularnym forum. Taki z cyklu Pomocy, znalazłam w telefonie męża niedwuznaczne wiadomości. Taki, że on planuje urlop, bo ona na niego czeka. W pierwszym odruchu pewnie rozwaliłabym głowę małżonka rzeczonym telefonem. W drugim wywaliła za okno wszystkie jego graty, za którymi poleciałby on sam. Pal sześć klasę, godne rozstania. Nawet Edyta Górniak nie mogła powstrzymać się przed gnojeniem byłego małżonka, a klasy odmówić jej nie można. Ja więc byłabym Edytą, która zamiast iść do prasy na spytki, poszłaby do sąsiada po wiatrówkę.


Ale nie, pani z forum nie nakarmiła męża śrutem, nie poleciał nawet jeden talerz. Postanowiła poczekać, aż mąż wróci do domu na tak zwaną konfrontację.


Że co przepraszam? Konfrontację? KONFRONTACJĘ?! Jedyną dopuszczalną konfrontacją jest konfrontacja jego gęby z tynkiem w waszym mieszkaniu! Jego drobna nieostrożność związana z niewykasowaniem wiadomości powinna go kosztować wasz związek, bez żadnych negocjacji!


Postawmy sprawę jasno — facet zdradza, oszukuje, kłamie, kładzie na szali swój wieloletni związek. Powinien dostać w ryj na odchodne i zniknąć z twojego życia. A ty co robisz? Konfrontujesz. Dajesz mu szansę na złożenie wyjaśnień. On powie ci, że żałuje, że to nie tak, że to nic nie znaczyło, przecież to była jedna noc, za dużo alkoholu, delegacja, poza tym nie przytulałaś go od tygodnia. Znasz to, co?


On będzie robił wszystko, by umniejszyć swój występek i sprawić, byś czuła, że wyolbrzymiasz sprawę. Przecież to tylko seks, pewnie nie trwał więcej niż trzy minuty, poza tym, faceci robią to z innych pobudek niż kobiety, oni się nie angażują, dla nich to tylko seks, kwestia uregulowania ciśnienia. Bullshit! Będąc z nią, miałem twarz żony przed oczami.


Dając szansę takiemu facetowi, odbierasz ją samej sobie. Wiesz co jest dalej? Nieustanna czujność. Zastanawianie, czy jak on wraca z pracy piętnaście minut później, to czy nie jest to te piętnaście minut, które spędza z opuszczonymi portkami między nogami koleżanki z pracy, przypadkowej laski spotkanej w drodze powrotnej czy kochanki, z którą podobno miał uciąć kontakt. Kontrolowanie, jadowite spojrzenia, rzucanie aluzji i ciągłe wałkowanie tego samego tematu. Twój żal nigdy nie minie. Zawsze będziesz czuła tę gorycz, kiedy zobaczysz go z jakąś kobietą. W każdym uścisku dłoni, wymianie spojrzeń, będziesz doszukiwała się czegoś niestosownego.


Dla własnego dobra, zostaw go. Zostaw tam, gdzie go zastałaś. Puść w obieg, niech jakaś inna się z nim męczy.

1 komentarz:

  1. To mi się podoba, te gify idealnie dopasowane.
    Robię identyczne miny, kiedy słyszę o takich naiwnych kobietach i w pełni popieram Twoje zdanie. Żadnych konfrontacji! Wykopaaaać!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.