środa, 14 maja 2014

Poznaj swojego europosła!

W ramach jednorazowej być może całkiem prawdopodobnie akcji Poznaj swojego europosła, postanowiłam obejrzeć wystąpienie pana Tomasza Adamka w telewizji śniadaniowej, a konkretnie w dream stacji TVN. 

Pan Adamek wystąpił w rozchełstanej koszuli, jasnych mokasynach i tępym wyrazie twarzy. Jak się odezwał - było już tylko gorzej. Kojarzycie te momenty na weselu, kiedy kamerzysta podchodzi do stołu szwagrów, a oni, chwiejąc się, poszturchując, sepleniąc i plując w kamerę, usiłują skleić trzy poprawne, logiczne zdania? Pan Adamek sprawiał wrażenie człowieka, którego kamerzysta zaskoczył przy weselnym stole.

Było sporo elementów zaskoczenia. Dowiedziałam się, że pan Adamek to żarliwy katolik, zwolennik działalności o. Rydzyka i leczenia gejów za pomocą egzorcyzmów. Pewnie jest jedną z pierwszych osób, która ze swojego roweru usunęła pedały. 

Oprócz tego, pan Adamek stwierdził, że broni polskiego przemysłu, bo zostało go w Polsce "szydzieści procent". Nie wiem jaka to liczba, zakładam, że coś między trzydzieści a sześćdziesiąt. Stawia też na tradycyjne wartości takie jak buk i rodzina, ale przede wszystkim przemysł i Śląsk. 

Pan przyszły być może europoseł stwierdził, że mamy Polskę i "jest Warszawa, są miasta" a "jest tyle emigracji w Polsce". Są dane, są statystyki. 

Na pytanie o merytoryczne przygotowanie do pełnienia funkcji europosła, pan Adamek stwierdził, że on w polityce jest od "czech tygodni" i ma od tego specjalistów. Dość zabawnie wypadła też próba wymówienia zwrotu europarlamentarzyści - trudne słowo, długie, pan Adamek poddał się po trzeciej próbie, klepiąc bezradnie matę.

I na sam koniec, jego życiowe motto, zapożyczone od mentora o. dyrektora: "Alleluja i do przodu".

Wyczuwam lobotomię. 
Coś tam ewidentnie nie styka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.