piątek, 9 maja 2014

Odkurzanie (cudzego) męża

Tak, będzie o Monice Richardson, tfu, Zamachowskiej. Jaram się. Jaram się okrutnie wywiadem z Vivy! i chyba go oprawię i powieszę na ścianie. Tyle mądrych sentencji, których nie powstydziłby się sam mistrz Paulo Coelho. Monika powinna KONIECZNIE zacząć pisać, a Zbyszek by nagrał ebooka. Pieniążki, pieniążki!

Z wywiadu dowiadujemy się, że Zbyszek był w swoim małżeństwie wybitnie nieszczęśliwy i jego była, wielokrotnie upokorzona w wywiadzie małżonka, traktowała go jak stary mebel, przestawiając z konta w kąt. Zabawne, że ten sam Zbyszek, posadzony w śniadaniówce obok Moniki, wydawał się być integralną częścią kanapy. Monisia twierdzi jednak, że Zbyszka uszczęśliwiła, odkurzyła, wymieniła obicie i bach! Zbyszek powrócił z zaświatów.

Jeśli podobnie jak była żona Zbyszka, masz ochotę cudzego męża odkurzyć, to zastosuj sprawdzone triki, których nie powstydziłaby się perfekcyjna pani domu!

Po pierwsze, zlokalizuj cel. Zakurzony, stary mebel-mąż zwykle jest z twarzy nieszczęśliwy, z zachowania zagubiony, a z metryki — podstarzały. Taki facet wie, że przegrał życie, bo nic dobrego go nie spotyka — nagle okazuje się, że do niczego się nie nadaje, nie potrafi zrobić zakupów, a żona dotyka jego bokserek tylko przy okazji wyjmowania ich z kosza z brudną bielizną. Nic dziwnego, że taki facet tylko czeka na dobre, poranne odkurzanie.

Po drugie, musisz go przekonać, że z tobą będzie inaczej. Musisz być uśmiechniętą, pogodną kobietą, która paraduje przed nim w szpileczkach i uśmiecha się słodko, nie mając w sobie krzty goryczy typowej dla znudzonej małżonki. Musisz go głaskać po głowie i powtarzać, jak bardzo go podziwiasz i jakim jest dla ciebie mentorem. Oni to lubią.

Po trzecie, nie wspominaj zbyt prędko o stabilizacji. Bądź w tej materii elastyczna, przyjęcie jego nazwiska powinno być procesem poprzedzonym długotrwałym przygotowywaniem gruntu pod tego rodzaju inwestycję. On musi poczuć, że sam tego pragnie, że to fantastyczny pomysł i w ogóle, że zajebiście.

No a potem to już tylko wspólna sesja okładkowa i regularne dokopywanie jego byłej małżonce, w ramach szeroko rozumianego dzielenia się szczęściem...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.