środa, 30 kwietnia 2014

Długi weekend!

Poszłam dzisiaj do Lidla po rogale. I co? I okazuje się, że Polakom w przeddzień majówki pokończyły się meble. Dobra, może nie meble, ale pościele, garnki, mrożonki, co tylko wpadnie w ręce. Ludzie spoglądają sobie do wózków i czują presję, że oni też powinni nabyć paletę margaryny, bo przecież JUTRO SKLEPY NIECZYNNE.

Polska to nie Saint Tropez i jutro statystyczny Polak prawdopodobnie odpali grilla na działce u teściowej i będzie opowiadał szwagrowi rubaszne żarty. Dzisiaj ludzie wpadli w szał poszukiwania najtańszego piwa, walczyli o ostatni kawałek karkówki i wywracali oczami stojąc przy kasach, jak ja — z dwoma rogalami. Dwa rogale pomiędzy pełnymi koszami. Faux pas.

Już jutro nad miastem uniosą się opary podpałki, spieczonej kiełbasy i alkoholu. Już za kilkanaście godzin rozpocznie się festiwal plastikowej zastawy i muzyki z samochodowego radia. Czy wy też nie możecie się doczekać? 


2 komentarze:

  1. Wczoraj wracałam do domu i jechałam pekaesem. A w tym pekaesie zatrzęsienie ludzi i toreb z zakupami, tak że przejść się nie dało. Wszyscy uznali, że skoro będzie jakieś święto, to trzeba jechać, zwiedzić kolejno tesco, lidla i carrefoura i nakupić wałówki jak na wojnę.
    Dodam tylko, że wszyscy ci ludzie mieszkają na wsi, gdzie właściciele sklepów 1 i 3 maja otworzą dla nich swoje podwoje, bo będą liczyć na grube zyski z piwa, więc nawet jakby zamiast tych 5 bochenków chleba kupili 4, to z głodu nie pomrą ;).

    Póki co grilla jeszcze nikt nie rozpalił. Na razie obalam mit, że dzieci już nie wychodzą na podwórko. Wychodzą, niestety i już wiem, co czują panie w przedszkolach, które spędzają w towarzystwie tylu decybeli :].

    OdpowiedzUsuń
  2. Cytując klasyka - "Cały misterny plan w pizdu", bo pogoda nie sprzyja grillowaniu. I kto zje tę kiełbasę, ja się pytam? Nie po to mężczyźni walczyli z małżonkami o miejsce w lodówce, żeby teraz browara w domu pić przed telewizorem! Miał być plener, węgiel drzewny, podglądanie sąsiada przez płot i koszenie trawy na działce, a tu deszcz, pizgawica. Nie po to wczoraj lud wydał ostatni hajs na spożywkę, nie po to... Matka natura nas nienawidzi!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.