poniedziałek, 31 marca 2014

Poniedziałkowy przegląd prasy

Uff, witam po dłuższej przerwie! Tyle się na świecie dzieje, a człowiek nie ma czasu o tym napisać! Spieszę jednak z najważniejszymi wydarzeniami minionego i dopiero co rozpoczętego tygodnia — specjalnie dla moich wiernych, (nie)licznych czytelników!

Najważniejszy news  mijającego miesiąca — Kim Kardashian pojawiła się na okładce prestiżowego magazynu Vogue. Trzeba przyznać, że droga na szczyt była tylko trochę dłuższa od pornosa, dzięki któremu Kim zyskała sławę. Teraz Kanye może dalej układać piosenki o posuwaniu sławnej żony. Gdyby zabrakło mu inspiracji, zawsze może poprosić o pomoc Ray’a J. Tak, to ten, z którym Kim wystąpiła w słynnym pornosie.  


Szok, niepewność i niedowierzanie — tylko te słowa są w stanie oddać to, co czuje naród w obliczu ogromnych zmian, jakie dokonały się na jego oczach! Kuba Wojewódzki zatrudnił nową Waterwoman, swojsko zwaną Wodzianką. Dziewczyna zdążyła zaliczyć rozkładówkę Playboy’a, więc jest okazja uważniej przyjrzeć się jej dzbankowi. Życzymy dalszych sukcesów.


Taniec z gwiazdami (ang. Dancing with the stars) trwa. Zdążyliśmy już zobaczyć Antka Królikowskiego na trzeźwo i Andrzeja Grabowskiego bez garnków. Joanna Moro i Rafał Maserak pozostają napięci jak gumka w majtkach Karoliny Szostak.


Tymczasem w innym programie gwiazdy przebierają się za gwiazdy i próbują śpiewać, z różnym skutkiem. A i tak każdy ogląda bo liczy,  że zobaczy ciało astralne w całej okazałości.

Gruchnęła plotka o rozpadzie związku Edzi Górniak! Piotr miał mieć dosyć humorków Edyty, ona jednak — podobno — nie przyjmuje tego do wiadomości i chce ukochanego zatrzymać za wszelką cenę. Jeśli to prawda, zapewne niebawem do sieci trafi filmik, na którym diwa zalewa się  łzami i zastanawia, jak dokończy swoją płytę w tak niesprzyjających okolicznościach. 

I to by było na tyle, stay tuned! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.