czwartek, 2 stycznia 2014

Witajcie w 2014 roku!

Ucichł huk wystrzeliwanych w powietrze sztucznych ogni, więc mogę dokonać krótkiego podsumowania tego, co działo się zeszłej nocy. Wydarzyło się całkiem sporo, co nie Maryla? Podobno jaki Sylwester, taki cały rok, i jeśli to prawda, to mam ciarki na plecach. Maryla Rodowicz przeniosła obnażanie się na zupełnie nowy, nieznany dotąd level. Na to nie wpadłaby nawet Monika Pietrasińska.


Edyta Górniak udowodniła, że można w Sylwestra stracić orietnację w terenie, i to na trzeźwo. Edzi pomylił się Wrocław z Krakowem, być może również Dwójka z TVN-em, oby tylko zera w kwocie wynagrodzenia za występ się zgadzały.

Joanna Liszowska błyszczała w Polsacie, w dodatku w zbyt obcisłym body, co nie umknęło uwadze czujnych komentatorów. Nie mam pojęcia, czy Joanna jest bardziej aktorką, piosenkarką czy uśmiechniętą panią z jury — mimo wszystko jednak miała w Sylwestra swoje medialne pięć minut i co najmniej pięć kilo nadwyżki w stosunku do outfitu, jaki zaprezentowała.

Dżoana Krupa jak zwykle uwieczniła i opublikowała swoje fabulous life. Kiedy my popijaliśmy szampana z Biedronki, ona delektowała się trunkami z najwyżej półki. Na takie życie trzeba sobie jednak zapracować. W jaki sposób? W zasadzie to nie wiem, ale to musi mieć coś wspólnego z bogatym mężem i handlowaniem prywatnością.

Beata Kozidrak jak zwykle wystąpiła w krótkiej sukience i kozakach, co poniekąd stało się jej znakiem rozpoznawczym. Musiało być jej jednak smutno, że przegrała w starciu z plastikowym popiersiem Maryli. W tej konkurencji nawet sylikonowe popiersie Dody nie miało najmniejszych szans. Maryla, dałaś czadu!

Gdybym była przesądna powiedziałabym, że ten rok upłynie pod znakiem pokazywania piersi i błysku cekinów. Mam jednak nadzieję, że temat został wyczerpany i teraz będzie już tylko lepiej. Albo gorzej. Szczęśliwego Nowego Roku!

2 komentarze:

  1. Mnie jest trochę szkoda Joanny Liszowskiej. Ta kobieta nie ma chyba żadnej zaufanej przyjaciółki, która powiedziałaby jej jak naprawdę prezentuje się w większości swoich outfitów :D. Z każdą kreacją zadziwia mnie jak operuje swobodnie stylem tandetnej disko dziuni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest żoną szwedzkiego milionera, więc nikt nie będzie jej mówił, że w body wygląda kiepsko ;) Myślę, że ona doskonale wie, że źle w tym wyglądała, ale dzięki temu została zauważona.

      Usuń

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.