wtorek, 17 grudnia 2013

Rozwód?

Choroba znowu mnie dopadła, mam więc więcej czasu na czytanie ploteczek. Dzisiaj rzuciła mi się w oczy jedna, o rzekomym rozwodzie Agaty Passent. Małżeństwo pani Passent przetrwało zaledwie siedem miesięcy i jeden wywiad w Vivie. Oczywiście, nie tylko pani Agara nie miała szczęścia — znacznie więcej gwiazd rozwiodło się w roku pańskim 2013, z różnych przyczyn. I ja się właśnie nad tymi przyczynami zaczęłam zastanawiać.

Męża co prawda nie mam, nie zanosi się, żeby ten stan rzeczy miał się zmienić. Moich zdjęć ślubnych nie kupi żadna gazeta, nawet lokalna, więc tym bardziej nie mam w tym temacie żadnego interesu. Wyobrażam sobie jednak, że istnieje wiele powodów, dla których ludzie ślub biorą — ale dlaczego biorą rozwód?

Rozwód może być, rzecz jasna, medialny. Może się trafić jakiś soczysty wywiadzik, albo relacja live z sali sądowej. Podejrzewam jednak, że dla pięciu minut sławy nikt rozwodu nie bierze, jeśli nie jest Edytą Górniak. Drobna złośliwość, hi hi.

Ludzie czasami przestają się kochać, czasami nawet na długo przed ślubem. Dla niektórych kobiet ślub ma być receptą na nieudany związek, który — zgodnie z ich magicznym, babskim tokiem myślenia — po tymże ślubie będzie idyllą. Nie jest. Jeśli coś nie działa przed, nie będzie działało po. Niektórym jednak potrzeba kilkunastu tysięcy wywalonych w błoto i zmarnowanych kolejnych kilku miesięcy życia, żeby się o tym przekonać.

Rozwód nie może być rzeczą przyjemną. Pół biedy, jak da się sprawę załatwić polubownie. Gorzej, jak z rozwodu robi się pranie brudów, wzajemne rzucanie oskarżeń i walka o każdą pierdołę, po złości. Rozwody wyzwalają w ludziach najgorsze instynkty.

Pewnie wiele rozwód ma miejsce z powodu zdrady. To dość klasyczna przyczyna rozpadu wielu związków. I całkiem uzasadniona. Wiele małżeństw kończy się w momencie, kiedy na horyzoncie pojawia się osoba trzecia. Zapytajcie Monikę Morozowską — wspólne gotowanie na wizji wydawało się być romantycznym pomysłem, dopóki Monika nie poleciała na kamerzystę. Bo zupa była za słona. Nie zapominajmy też o Tomaszu Lisie, który, bez względu na swój stan cywilny, połasił się na koleżankę z branży. Lisek-chytrusek.

Powodem rozpadu związku może być niezdrowa rywalizacja, jak w przypadku Małgorzaty Rozenek i jej małżonka. Dopóki on był tym, którego zdjęcia drukuje się w prasie, było dobrze. Potem pani Rozenkowa postanowiła zrobić karierę i bach! małżeństwo rozpadło się. Oczywiście, przyczyna mogła być zupełnie inna, ale zamach na rozbuchane, męskie ego z pewnością przyczyną może się stać.

Jak się rozwodzić, to najlepiej z klasą, bez kamer, wywiadów i wylewania wiadra pomyj na głowę byłego partnera. Tylko pytanie, który pismak to kupi?

Pozdrawiam i jak zawsze, stay tuned.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.