piątek, 27 września 2013

On tańczy dla mnie!

Czyli o tym, jakich facetów możemy spotkać na imprezie.
Pierwszy typ to studenciak. Studenciak czuje się królem życia, bierze pieniądze od rodziców i przepuszcza na tanie alkohole. Udana impreza to taka, z której wynoszą go koledzy. Jest głośny, zaczepny i próbuje przelizać jak najwięcej panienek. Dobrze, jeśli któraś zaprosi go do akademika. 


Drugi typ to biznesmen. Przychodzi do klubu w garniaku i zamawia whisky z colą. W przeciwieństwie do studenciaka, może ci postawić drinka i uważa to za przepustkę do twoich majtek. Nie tańczy, raczej stoi z boku i obserwuje. Opcjonalnie, siedzi w loży z grupką kolegów i razem udają, że są bogaci i mogą mieć każdą pannę w tym klubie.


Typ trzeci to poszukiwacz szansy. Poszukiwacz najczęściej jest mocno zakompleksiony, ma wymiętą koszulę i pachnie tanim dezodorantem. Nie potrafi podrywać dziewczyn, ale zakocha się w każdej, która z nim zatańczy. Będzie podbijał do wszystkich twoich koleżanek, aż któraś da się złapać za tyłek.


Czwarty typ to król balu. Ładny chłopiec, któremu tata pożyczył samochód, dlatego dzisiaj to on rządzi w tym klubie. Z pogardą spogląda na towarzystwo, sączy jednego drinka przez godzinę i wije na parkiecie, jakby miał atak padaczki. Udaje, że jest znajomym Armina Van Buurena i wita się z barmanem, bo to jego ziom.


Piąty typ to napakowany półgłówek. Przyszedł ze swoimi kumplami z siłki, każdy z nich w za małej białej koszulce, która podkreśla biceps. W przeciwieństwie do mięśni, ich móżdżki są małe i zwykle nie umieją nawet przeliterować słowa „dyskoteka”. Najpewniej przeleci jakąś pijaną laskę w kiblu i reszta będzie mu przybijała piątki. 


W kolejnym poście omówię kwestię pań, jakie można na imprezie spotkać - stay tuned!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty ukazujące się na blogu są mojego autorstwa i ich kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.

Zdjęcia i gify pochodzą z wyszukiwarki obrazów google.